9 gru 2017

OVERVIEW OF NOVEMBER

 Hej! Witam Was po dłuższej przerwie u mnie na blogu, ale powód jest niestety oczywisty. Dobiega koniec pierwszego semestru, zaraz wystawienie ocen, ja się pytam kiedy? Jak? Co tak wcześnie? Serio, nie wiem tego.
Mamy już grudzień, zaraz święta i nowy rok. Macie już ubrane choinki? Czujecie ten klimat nadchodzących świąt? Kupiliście już bliskim prezenty? I czy macie już jakieś postanowienia na nowy rok 2018? Ja aktualnie jestem w połowie tych wymienionych rzeczy, nie jestem w stanie się określić.
Minął listopad, nadszedł grudzień, więc postanowiłam zrobić ulubieńców! Także zapraszam i myślę, że przypadną Wam chociaż trochę do gustu! :)
 Pierwszym moim ulubieńcem jest ten oto krem CC z bourjois. Bardzo lubię podkłady z tej firmy, są dla mnie wręcz idealne. Mam już healthy mix-a z tej firmy i jestem zadowolona. Krycie nie jest jakieś ogromne, zależało mi, aby nie pozostawiał efektu "maski" i tak też się stało. Bardzo, bardzo Wam go polecam na codzień. Jest bardzo lekki, nie pomarańczowy i (przynajmniej mi) nie robi "ciastka" na twarzy.

 Kolejnym ulubieńcem jest intensywnie czerwona, matowa pomadka w płynie z firmy Golden Rose. Jest to już chyba dziesiąta moja pomadka od tej firmy, ponieważ je kocham! Są jedwabiście matowe, trwałe i świetnie napigmentowane. Potrafią się utrzymać cały dzień. Tu akurat mam numerek 18, ale gdy będziecie chcieli, to pokażę Wam całą kolekcję moich płynnych pomadek.

 Dalej mam krem do twarzy z firmy AA. Z początku nie byłam w ogóle przekonana do tej firmy, bo po prostu wydawała mi się słaba, ale jednak postanowiłam, że spróbuję, ponieważ szukałam czegoś do nawilżającego do twarzy, a że ten krem został jako jedyny prawie wyprzedany, to zrozumiałam, że coś w tym jest. I powiem Wam, że jest genialny! Nie zatyka porów, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze i co najlepsze (przynajmniej dla mnie), że jest praktycznie bez zapachu. Jest to dobre dla mnie, bo od dziecka jestem alergikiem i mnóstwo tego typu produktów bardzo mnie uczula.
 Tonik z evree to zdecydowanie dobry wybór. Opinie o nim były podzielone, więc trochę sie obawiałam jak to będzie ze mną, zwłaszcza, że tak jak wspominałam wyżej, jestem alergikiem, to była dodatkowa obawa. Postanowiłam, że zaryzykuję i najwyżej, gdy coś się będzie działo to odstawię i nie powrócę do niego. Ponownie byłam miło zaskoczona. On także łagodzi zaczerwienienia i nie podrażnia, więc super sprawa. Jednocześnie ładnie pachnie i koi.
 Już przedostatnią moją rzeczą, należącą do ulubieńców jest żel do mycia twarzy, także z firmy AA. Zdecydowanie i stanowczo polubiłam bardzo tą firmę. Żel jest bardzo wydajny i z łatwością się go spłukuje z twarzy. Ładnie pachnie, ładnie oczyszcza, nie zapycha porów i trochę moja kaszka na czole po nim się zniwelowała, więc to też jak najbardziej na plus. Co  tu dużo mówić, skoro ulubieniec, to znaczy, że polecam!

 I już ostatnią moją rzeczą jest paleta modern z wibo. Jak na swoją niewielką cenę, jakość jest w porządku-nie ma na co narzekać. Matowe cienie lekko się osypują, ale pigmentacja na duży plus w porównaniu do ceny. Dobrze się blendują i komponują ze sobą, na mokro dają o wiele mocniejszy efekt, niż na sucho, ogólny wygląd paletki bardzo mi się podoba, co w dużej mierze wpłynęło na to, że ją kupiłam i ogólnie jest warta uwagi za tak niewielką cenę:).


 *instagram- CLICK

3 lis 2017

FALL NOVEMVER INSPIRATIONS 2017

Inspiracje.Tradycyjnie inspirują nas, jak zapewne wszyscy o tym dobrze wiedzą. Dla niektóry ważne, dla niektórych mniej, a jeszcze dla innych są niezbędne do życia i jakichkolwiek pomysłów. Myślę, że jestem pomiędzy tą pierwszą, a drugą grupą. Bardzo je lubię, aczkolwiek potrafię być twórcza i bez nich.
Dzisiaj przeważa u mnie żółty, musztardowy wręcz kolor. Bardzo mi się spodobał, nawet nie wiem dlaczego. Jak kiedyś nienawidziłam żółtego, tak teraz ubóstwiam. Jak narazie posiadam tylko dwie rzeczy w tym kolorze, ale będę się starała zaopatrywać w coraz większą ich ilość. Uwielbiam także różnego rodzaju makijaże w przeróżnych kolorach. Z kreską, czy też bez niej, idealnie rozblendowane cienie, czy po prostu same sztuczne rzęsy-prawie każdy makijaż należy do moich faworytów. Byleby tylko nie wyglądał jak jedna wielka plama.
Jeśli chodzi o paznokcie to ostatnimi czasy polubiłam tzn. trumienki. Oczywiście nie zapomniałam o moich ukochanych migdałkach, które zawsze i wszędzie są na pierwszym miejscu. Jednakże warto próbować czegoś nowego i w najbliższym czasie będę chciała sobie zrobić właśnie te "trumienki".

17 paź 2017

BIRTHDAY & FALL PHOTOS

Dokładnie w sobotę obchodziłam swoje 16-ste urodziny! Oczywiście nie obyło się bez zdjęć w tradycyjnym miejscu, gdzie zawsze, ale to zawsze są piękne, kolorowe, jesienne drzewa i czuć jesień. Trochę czasu w szkole już za nami, także dawajcie znać jak tam się miewa sytuacja u Was, czy jest dobrze czy też źle, koniecznie napiszcie! U mnie niestety lub też stety pełno nauki jak to w liceum bywa. Teraz znalazłam chwilę na zgranie zdjęć i wrzucenie jakiegoś sensownego wpisu co u mnie itp. Będę coraz bardziej starała się rozkładać czas na bloga i zdjęcia, aby nie było aż takich dużych luk i przerw w postach. Myślę, że po jakimś czasie powróci to do regularności. Jeśli chodzi o stylizacje to jest to ponownie klasyk, czyli zwykły, musztardowy golf, kolczyki koła, szary, wełniany płaszcz, czarne rurki oraz lakierkowe botki. Jak całość się Wam podoba?
PŁASZCZ - CUBUS
GOLF - SH
SPODNIE - NEW YORKER
BUTY - CCC
KOLCZYKI - CLICK