25 sty 2018

COLD PHOTOS


KURTKA - RESERVED
KOMIN - H&M
SPODNIE - NEW YORKER
BUTY - DEICHMANN

16 sty 2018

REVIEW OF 2017

Witam Was w nowym roku! Wracam do Was po trochę dłuższej przerwie i oczywiście z noworoczną motywacją! Doskonale wiem, że zaniedbałam bloga, Was, całą tą atmosferę, ale jest mi bardzo ciężko godzić to wszystko razem ze szkołą, w której niestety, ale mam masę obowiązków do wypełnienia. Już zapomniałam jaką frajdę sprawiało mi pisanie postów ajajaj.. Ale tym razem to się zmieni! Będę tak starała się rozplanować czas, aby wszystko mieć zaplanowane, dopięte na tzn "ostatni guzik".
Dzisiaj mam dla Was recenzję kilku dość dobrych produktów, które u mnie świetnie się sprawdzają. Zapraszam:)
 Dwa cudowne serum na końcówki, po prostu uwielbiam! Bardzo fajnie odżywiają i nawilżają, jednocześnie nie pozostawiając efektu ciężkości i przetłuszczenia. Cena też nie jest wysoka w porównaniu do jakości. Te olejki są wręcz tanie. Około 7-10 zł w różnego rodzaju drogeriach:)
 Następnie dwa cudowne kremy do rąk. Ziaja jest dosyć tłusta, ale jednocześnie świetnie nawilża i chroni dłonie przed bardzo niskimi temperaturami. Za to perfecta jest lekka i szybko się wchłania. Obydwa są świetne, ale jakbym miała wybierać to Perfecta zwyciężyłaby.
 Cudowne jajeczka EOS, moja miłość od pierwszego użycia hahah. Tutaj definitywnie wygrywa niebieski EOS, ponieważ jest mleczny i o wiele lepiej jak dla mnie nawilża, niż ten jagodowy.
 Na koniec nieśmiertelne serduszka z I♥MAKEUP! Są genialne pod każdym względem! Uwielbiam je za pigment, trwałość, duży blask *glow* hahah, oraz za śliczne tony, które dobrze współgrają z prawie każdym odcieniem skóry. Zdecydowanie je Wam polecam i nie wiem, który jest lepszy... To zależy od dnia!

Podsumowując: ten post miał trochę na celu pokazanie ulubieńców, ale też wyodrębnieniu tych NAJlepszych produktów, co starałam się zrobić, lecz nie we wszystkich przypadkachch było to wykonalne, haha:D


23 gru 2017

CHRISTMAS INSPIRATIONS

Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny goszczący w naszych domach. Dni te są przepełnione radością i miłością, która łączy i jednoczy wszystkich ludzi wokół. Można chociaż trochę poczuć ten wyodrębniony czas   w roku. Spotykamy się z najbliższymi przy 12 wigilijnych potrawach, towarzyszy nam ciepło i bliskość. Gospodarujemy nasze domy, ubieramy choinki, wieszamy światełka i różne tego typu rzeczy, aby jeszcze bardziej przybliżyć nastrój świąt. Dlatego dziś przygotowałam szybkie inspiracje dla osób, które jeszcze nie do końca wiedzą jak zagospodarować pewne zakątki swojego mieszkania, bądź też kuchni w przekąski. Myślę, że w jakimś stopniu tym osobom pomogę, haahha. W każdym razie, chciałabym życzyć Wam zdrowych i wesołych świąt, spędzonych w gronie bliskich i tych których kochacie, aby te święta były wyjątkowe, pełne wrażeń i niesamowitego klimatu panującego w Waszych pięknie udekorowanych domach oraz aby nadchodzący rok 2018 był milion razy lepszy od 2017!


9 gru 2017

OVERVIEW OF NOVEMBER

 Hej! Witam Was po dłuższej przerwie u mnie na blogu, ale powód jest niestety oczywisty. Dobiega koniec pierwszego semestru, zaraz wystawienie ocen, ja się pytam kiedy? Jak? Co tak wcześnie? Serio, nie wiem tego.
Mamy już grudzień, zaraz święta i nowy rok. Macie już ubrane choinki? Czujecie ten klimat nadchodzących świąt? Kupiliście już bliskim prezenty? I czy macie już jakieś postanowienia na nowy rok 2018? Ja aktualnie jestem w połowie tych wymienionych rzeczy, nie jestem w stanie się określić.
Minął listopad, nadszedł grudzień, więc postanowiłam zrobić ulubieńców! Także zapraszam i myślę, że przypadną Wam chociaż trochę do gustu! :)
 Pierwszym moim ulubieńcem jest ten oto krem CC z bourjois. Bardzo lubię podkłady z tej firmy, są dla mnie wręcz idealne. Mam już healthy mix-a z tej firmy i jestem zadowolona. Krycie nie jest jakieś ogromne, zależało mi, aby nie pozostawiał efektu "maski" i tak też się stało. Bardzo, bardzo Wam go polecam na codzień. Jest bardzo lekki, nie pomarańczowy i (przynajmniej mi) nie robi "ciastka" na twarzy.

 Kolejnym ulubieńcem jest intensywnie czerwona, matowa pomadka w płynie z firmy Golden Rose. Jest to już chyba dziesiąta moja pomadka od tej firmy, ponieważ je kocham! Są jedwabiście matowe, trwałe i świetnie napigmentowane. Potrafią się utrzymać cały dzień. Tu akurat mam numerek 18, ale gdy będziecie chcieli, to pokażę Wam całą kolekcję moich płynnych pomadek.

 Dalej mam krem do twarzy z firmy AA. Z początku nie byłam w ogóle przekonana do tej firmy, bo po prostu wydawała mi się słaba, ale jednak postanowiłam, że spróbuję, ponieważ szukałam czegoś do nawilżającego do twarzy, a że ten krem został jako jedyny prawie wyprzedany, to zrozumiałam, że coś w tym jest. I powiem Wam, że jest genialny! Nie zatyka porów, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze i co najlepsze (przynajmniej dla mnie), że jest praktycznie bez zapachu. Jest to dobre dla mnie, bo od dziecka jestem alergikiem i mnóstwo tego typu produktów bardzo mnie uczula.
 Tonik z evree to zdecydowanie dobry wybór. Opinie o nim były podzielone, więc trochę sie obawiałam jak to będzie ze mną, zwłaszcza, że tak jak wspominałam wyżej, jestem alergikiem, to była dodatkowa obawa. Postanowiłam, że zaryzykuję i najwyżej, gdy coś się będzie działo to odstawię i nie powrócę do niego. Ponownie byłam miło zaskoczona. On także łagodzi zaczerwienienia i nie podrażnia, więc super sprawa. Jednocześnie ładnie pachnie i koi.
 Już przedostatnią moją rzeczą, należącą do ulubieńców jest żel do mycia twarzy, także z firmy AA. Zdecydowanie i stanowczo polubiłam bardzo tą firmę. Żel jest bardzo wydajny i z łatwością się go spłukuje z twarzy. Ładnie pachnie, ładnie oczyszcza, nie zapycha porów i trochę moja kaszka na czole po nim się zniwelowała, więc to też jak najbardziej na plus. Co  tu dużo mówić, skoro ulubieniec, to znaczy, że polecam!

 I już ostatnią moją rzeczą jest paleta modern z wibo. Jak na swoją niewielką cenę, jakość jest w porządku-nie ma na co narzekać. Matowe cienie lekko się osypują, ale pigmentacja na duży plus w porównaniu do ceny. Dobrze się blendują i komponują ze sobą, na mokro dają o wiele mocniejszy efekt, niż na sucho, ogólny wygląd paletki bardzo mi się podoba, co w dużej mierze wpłynęło na to, że ją kupiłam i ogólnie jest warta uwagi za tak niewielką cenę:).


 *instagram- CLICK